Ku lepszemu

Zwykły wpis

W nadchodzącym roku dużo się zmieni na lepsze. To już postanowione. Proces już trwa.

Pod koniec wakacji doszłam do wniosku, że czas by. Że czas coś ze sobą zrobić. Kopnąć się w tyłek i zjednoczyć ze swoim wewnętrznym geniuszem (cały czas wierzę w jego nieśmiałą naturę i niechęć do ujawniania się). Dowiedzieć się jakie mam zdanie na różne tematy. Generalnie wykuć samą siebie od nowa. Wewnętrznie, zewnętrznie, wszelako.

I na tym właśnie upłynęły mi te miesiące gdy mnie nie było. Minęły na szukaniu siebie i swojego głosu. Czytaniu klasyki literatury. Oglądaniu programów dokumentalnych. Chodzeniu na wykłady z astronomii. Czytaniu Biblii. I wiedźmińskiej sagi. I bajek filozoficznych. Uczeniu się rosyjskiego. Bieganiu i ćwiczeniom. Oglądaniu „Zagadek wszechświata z Morganem Freemanem”. Nauce kaligrafii. Zapisaniu się na kurs grafiki komputerowej. Dumaniu nad sensem życia.

Nie pisałam prawie nic, bo ze stwierdzałam ze smutkiem, że klasyki literatury nie stworzę nigdy. I że wiecznie można by siedzieć nad jednym zdaniem i poprawiać je bez końca, aż dopadnie nas dżuma czy inne licho.

Trzeba więc pisać.

I dlatego właśnie wróciłam. By pisać o tych swoich małych walkach. By szukać swojego głosu w dialogu. By kopnąć w tyłek i Was.

 

 

Jedna uwaga do wpisu “Ku lepszemu

  1. J.

    Jeśli jesteś w stanie kopnąć mnie w tyłek, to serdecznie Ci gratuluję i chylę czoła. Cóż, głosuję za kawą, bo wezbrała we mnie ciekawość, jak postępuje Twój proces, a niestety – wyszło jak wyszło i w sobotę nie mogłam dotrzeć.
    Hm, hm.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s